Dolegliwości stawów skroniowo-żuchwowych jako efekt powstrzymywania płaczu.

Od dziecka mamy w sobie zakodowany odruch płaczu. Reagujemy płaczem w różnych sytuacjach: w okresie niemowlęctwa, kiedy trapią nas kolki, w wieku kilku lat z bezsilności, że mama nie chce kupić zabawki, czy już w dorosłym życiu z powodu utraty bliskiej nam osoby, a nawet w stanach dużego zmęczenia.
Wyobraźmy sobie teraz, że gdzieś na etapie bycia czteroletnim dzieckiem ktoś zniszczył nam ulubioną zabawkę. Oczywiście płaczemy, bo strata ta jest w tym wieku stratą niewyobrażalną. W odpowiedzi dostajemy informację od rodzica lub innej ważnej dla nas osoby "Nie płacz, nic się nie stało" lub bardziej drastyczne "I co się mażesz?". O ile taka informacja przekazana raz nie spowoduje wyraźnych reakcji, to problem może powstać przy powtarzalności podobnej informacji, która może tłumić w dziecku odruch płaczu.
Tłumienie płaczu nie polega na wyciszaniu tego odruchu, aż do zaniknięcia. Pamiętajmy – mamy go zawsze w sobie, w ciele. Stłumiony płacz kierowany jest do wewnątrz, gdzie ulega zablokowaniu przez napięte mięśnie tak, by płacz się nie uwolnił. Dla każdego stłumionego odruchu istnieje pewien powtarzalny schemat reagowania grupami mięśni, w tym przypadku są to mięśnie ust, gardła i szczęk. To właśnie one napinają się i pozostają w tym napięciu do czasu, aż jakieś wydarzenie uwolni znów płacz.
Chroniczne napięcie mięśni ust, gardła i szczęk może prowadzić do wielu dolegliwości tego rejonu, od bólów gardła poczynając, a na ciężkich zespołach stawów skroniowo-żuchwowych kończąc. Napięte mięśnie ust przez wiele lat będą powodowały nawet zmiany w wyglądzie – miękkie i pełne usta dziecka pod wpływem ciągłego zaciskania zmienią się w płaskie i cienkie usta.
Jak sobie poradzić? Po pierwsze: płaczmy! Nie zwracaj uwagi na to, czy "wypada", czy "nie wypada", tylko pozwól sobie na uwolnienie emocji. Po drugie: pracuj z ciałem, czyli rozluźniaj napięte okolice. Tutaj pomoże fizjoterapeuta lub terapeuta manualny.Jeśli jednak dolegliwości się utrzymują lub wracają jak bumerang, a odruch płaczu jest tak stłumiony, że płakanie wydaje się niemożliwe, najlepiej udać się do specjalisty, zajmującego się psychoterapią.

Inspirację do tego posta wzięłam z książki "Duchowość ciała" Aleksandra Lowena.

  • Innamed - powrót na główną stronę
  • www.000webhost.com