Piwny brzuszek.

​Mimo tego, że temat posta może brzmieć dla niektórych niepoważnie, temat poruszam całkiem serio. "Piwny brzuszek" tworzy się zazwyczaj w przedniej części ciała zarówno u kobiet jak i mężczyzn. I choć wiele osób się do tego nie przyznaje, to ten wałeczek tłuszczu potrafi spędzić sen z powiek.
Wyobraźcie sobie, że wdrożyliście dietę i robicie mnóstwo brzuszków, a oponka ciągle zostaje na swoim miejscu – to może nawet powodować frustracje! A wystarczy tylko spojrzeć z innej strony, a mianowicie... na plecy.
Powięziowe połączenia żeber i miednicy, z tyłu znane jako szwy boczne, to nic innego, jak pasma powięzi wchodzące w powięziowe połączenia jamy brzucha. Rozciągają się dokładnie od dolnych żeber do tylnej powierzchni grzebieni biodrowych i są bardzo silne oraz stosunkowo krótkie, a im krótsze, tym powodują większą nierównowagę lub większy "piwny brzuszek".Wydłużanie szwów, poprzez rozciąganie i inne techniki rozluźniające, w perspektywie czasu prowadzi do zrównoważenia rozkładanego ciężaru zarówno z przodu jak i z tyłu, a w efekcie pomniejszenia oponki bez wprowadzania drastycznej diety czy katowania się "brzuszkami".
Skrócone szwy boczne i to, że powodują powstawanie wzorca tłuszczowego na brzuchu to zaledwie początek, wierzchołek góry lodowej, ponieważ zaburzona równowaga powięziowa w tej okolicy ciągnie za sobą dalsze struktury, powodując wiele dolegliwości z okolicy dolnych pleców, tylnej części nóg, a nawet szyi. Warto więc dbać o równowagę mieśniowo-powięziową w całym ciele.

Inspirację do posta wzięłam z książki "Rozluźnianie powięziowe dla równowagi strukturalnej" Jamesa Earls'a i Thomasa Myers'a

  • Innamed - powrót na główną stronę
  • www.000webhost.com